Rękaw prosto do salonu. Tak mieszka John Travolta

Autor: Emigrant w UK 11 Maj 2019, 19:17

Rękaw prosto do salonu. Tak mieszka John Travolta

W głowie pojawia się myśl "poleciałbym gdzieś". Normalnie zajmuje to kilka godzin łącznie z dojazdem na lotnisko i odprawą. Trochę inaczej widzi to John Travolta - wstaje z fotela robi kilka kroków i jest na pokładzie Boeinga 707. Travolta wraz z żoną Kelly Preston byli jednymi z pierwszych nabywców rezydencji w Jumbolair Aviation Estates. To osiedle posiadające własne lotnisko. Jako, że Travolta jest zafascynowany lotnictwem oraz sam posiada licencję pilota, nie było lepszego miejsca. Z jednej strony mieszkanie w domu z prywatnym lotniskiem jest genialne. Omijamy korki na lotnisko, odprawy, kolejki no i tłumy na pokładzie. Zamiast tego rzucamy pilota czy pada od konsoli i idziemy prosto z salonu do rękawa. Będąc Travoltą, który potrafi sterować samolot, nawet nie potrzebujemy pilota, więc na pas i lecimy. Z drugiej strony widok z salonu na skrzydło ogromnego Boeinga 707 nie należy do najciekawszych. My wolelibyśmy widzieć las czy polanę, ale generalnie piękno natury. Albo chociaż czołg, ale nie ogromny samolot. W dodatku paliwo lotnicze wydziela okropny swąd. Trzymanie na podwórku cysterny z paliwem tworzy nie tylko nieprzyjemny zapach, ale też zagrożenie. Przed willą Travolty postawiono basen. Pojawiły się też sugestie, że przy aktualnym położeniu samolotu na zdjęciu i przy odpowiednim koncie nachylenia promieni słonecznych, maszyna mogłaby zasłaniać basen.


Dodaj komentarz

Komentarze

Jeszcze nikt nie dodał komentarza!

Bądź pierwszy.

Dodaj komentarz
Zobacz komentarze

Dodaj komenatrz

 

Śledź nas



Kursy walut